Po co mi autoklaw w gabinecie kosmetycznym?

 

Często musimy odpowiadać na tak banalne pytania podczas rozmów z właścicielkami gabinetów kosmetycznych. Najprościej jest odpowiedzieć: Ponieważ wymagają tego przepisy dotyczące warunków prowadzenie tego typu praktyki. Jednak naszym zdaniem, to zdecydowanie za mało. Ważne jest uświadomienie sobie skali ryzyka zakażeń w gabinecie kosmetycznym.

 

Już w drugim wieku naszej ery grecki lekarz o imieniu Galen (na zdjęciu po lewej), który praktykował medycynę w Rzymie zaczął gotować instrumenty medyczne wykorzystywane w zabiegach na rannych gladiatorach. Zauważył i opisał w swoich dziełach, że dzięki temu znacząco wzrasta przeżywalność pacjentów.

Galen nie miał całej dzisiejszej wiedzy mikrobiologicznej i nie potrafił nazwać rzeczy po imieniu. Nie używał sformułowań bakteria, endospory, wirusy. Stał się jednak medycznym autorytetem równym Hipokratesowi.

 

Dzisiaj wiemy, że bakterie otaczają nas zewsząd. Wiemy, że nasza skóra jest swoistym skafandrem chroniącym nas w dużym stopniu przed oddziaływaniem wielu nieprzychylnych nam drobnoustrojów. Wiemy, że tzw. naruszenie tkanki łącznej, czyli po prostu skaleczenie może doprowadzić do zakażenia. Rozdarty skafander traci swoje właściwości ochronne i nie jest w stanie ochronić organizmu przed bezpardonowym atakiem z zewnątrz.

 

Przez wiele lat sterylizacja narzędzi poprzez ich gotowanie lub traktowanie suchym, gorącym powietrzem były podstawowymi metodami dekontaminacji (czyli procesem zniszczenia lub usunięcia drobnoustrojów).

Jednak sterylizacja suchym gorącym powietrzem ma liczne wady, takie jak wysoka temperatura, zła penetracja suchego powietrza, niejednorodność temperatur wewnątrz komory sterylizatora, stosunkowo długi czas trwania cyklu oraz bezpośredni, destruktywny wpływ na sterylizowane narzędzia.

 

Wspomnieć należy również, że bakterie również potrafią się chronić przed oddziaływaniem negatywnych dla nich czynników zewnętrznych. Nie mają jak człowiek skóry, ale coś znacznie skuteczniejszego, a mianowicie formę wegetatywną.  Tworząc endospory często zwane też przetrwalnikami, czyli swego rodzaju kapsuły ratunkowe.

 

W takiej formie potrafią przetrwać długi okres czasu w nawet skrajnie niekorzystnych warunkach. Kiedy jednak tylko warunki zmieniają się na optymalne dla rozwoju, bakteria natychmiast przechodzi do trybu rozwoju namnażając się w szybkim tempie.

Możemy sobie zatem wyobrazić sytuację, w której w gabinecie kosmetycznym używany jest sterylizator na suche, gorące powietrze lub np. sterylizator kulkowy.

 

Klientka A jest (nieświadomym) nosicielem groźnych dla zdrowia bakterii. Poddaje się zabiegom kosmetycznym w trakcie, których wykorzystywane są różnego typu narzędzia, które mają bezpośredni kontakt z jej ciałem.

Po zabiegu narzędzia są poddane dezynfekcji w środkach chemicznych, nieskutecznych wobec endospor. Następnie narzędzia poddane zostają sterylizacji jedynie za pomocą ciepła. Endospory pozostają nienaruszone.

Do gabinetu przychodzi matka trojga dzieci (klientka B) nie będąca nosicielem żadnych groźnych dla zdrowia kultur bakterii. Poddaje się zabiegom kosmetycznym, w których wykorzystane są narzędzia poprzednio użyte dla klientki A.

 

Endospory trafiając na podatny grunt w postaci ciała klientki B zaczynają się szybko namnażać. Jeżeli klientka B zostanie skaleczona lub posiada wcześniejsze skaleczenia, namnażające się bakterie znajdą doskonały sposób na zainfekowane jej organizmu. Klientka B wraca szczęśliwa do domu, aby zająć się swoją rodziną. Przytulić, pocałować…

 

Pracownicy gabinetu kosmetycznego mający również kontakt ze skażonymi narzędziami, nieświadomi niczego wracają do swoich domów, do bliskich.

Czy możemy temu zaradzić?

 

Oczywiście możemy zrobić znacznie więcej, aby podobny scenariusz się nie ziścił. Ważną rolę odegrać w nim musi jednak autoklaw, czyli sterylizator wykorzystujący parę nasyconą jako nośnik wysokiej temperatury oraz wytwarzający wysokie nadciśnienie w komorze. Kombinacja tych czynników jest zabójcza dla większości bakterii oraz ich przetrwalników.

 

Jak przebiega proces sterylizacji w autoklawie możecie przeczytać w temacie: „Jak działa autoklaw”.

Jak działa autoklaw?

 

W niniejszym tekście chcemy bardzo ogólnie bez zagłębiania się w szczegóły techniczne opisać procesy zachodzące podczas pracy autoklawu. Kiedy widzimy przed sobą autoklaw zamknięty w obudowie nie widzimy z jak wielu skomplikowanych elementów się on składa. Często, też nie wiemy jakie procesy fizyczne w nim zachodzą.

 

A. Budowa autoklawu

Przeciętny autoklaw składa się z: komory sterylizacyjnej, drzwi komory, zaworu bezpieczeństwa, grzałek, wytwornicy pary, zbiorników na wodę lub demineralizatora, pompy próżniowej lub kompresora, elektronicznych elementów sterujących, obudowy.

Komora sterylizacyjna

Jest, to miejsce, w którym odbywa się cały proces sterylizacji. Komory mają najczęściej kształt cylindra, ale bywają też prostopadłościenne i eliptyczne. Jest, też grupa autoklawów (STATIM), które jako komorę sterylizacyjną wykorzystują specjalną kasetę dzięki czemu można osiągnąć wyjątkowe parametry procesu sterylizacji oraz efektywności użytkowej.

Komora powinna być wykonana z wysokiej jakości stali nierdzewnej lub innych nowoczesnych materiałów ponieważ podlega bardzo dynamicznym działaniom temperatury, ciśnienia i  wody.

W komorze najczęściej znajduje stelaż na tace narzędziowe oraz same tace.

 

Drzwi komory

Element zamykający światło komory. Niby banalny element, ale ma on bardzo duże znaczenie dla bezpieczeństwa pracy. Drzwi, podobnie jak komora podlegają bardzo dużym zmianom ciśnienia. Muszą posiadać solidne mocowanie zawiasów oraz niezawodny rygiel pozwalający na ich łatwe i bezpieczne zamknięcie.

W tym zakresie nie powinno być żadnych kompromisów. Ryglowanie może odbywać się ręcznie lub automatycznie (np. autoklawy BRAVO, VACUKLAV serii 40).

 

Zawór bezpieczeństwa

Jest, to element wpływający bezpośrednio na bezpieczeństwo użytkowania autoklawu. Podczas procesu sterylizacji ciśnienie w komorze dochodzi do 2,1 bara. W przypadku niekontrolowanego wzrostu ciśnienia w komorze zawór bezpieczeństwa otwiera się nie dopuszczając do rozerwania komory lub np. wyrwania drzwi autoklawu. Zadbajcie, aby każdy sprzedawca dostarczył stosowny certyfikat dla zaworu bezpieczeństwa.

 

Grzałki komory

Jak sama nazwa wskazuje mają za zadanie podnieść temperaturę. W naszym wypadku chodzi o ogrzanie komory sterylizacyjnej. Odpowiednia temperatura jest jednym z elementów wpływających na skuteczność procesu sterylizacji oraz jego finalizację, czyli suszenie wsadu.

 

Wytwornica pary

Kluczowy element odpowiedzialny za wytwarzanie pary wodnej o odpowiednich parametrach. W starszych autoklawach para wytwarzana jest bezpośrednio w komorze za pomocą znajdujących się w niej grzałek. W najnowszych konstrukcjach za wytwarzanie pary odpowiedzialna jest specjalna wytwornica, znajdująca się poza komorą autoklawu. Jest, to optymalne rozwiązanie zarówno ze względu na przebieg procesu jak również procesy użytkowe.

 

Zbiorniki na wodę lub demineralizator

Każdy autoklaw potrzebuje do wytworzenia pary, wody. Może ją pobierać bezpośrednio z sieci wodociągowej za pośrednictwem dedykowanego demineralizatora lub z wbudowanego zbiornika na wodę destylowaną. (Nie należy używać wody nieoczyszczonej. Może, to spowodować uszkodzenie drogiej wytwornicy pary oraz mieć wpływ na skuteczność samej sterylizacji).

Podczas całego procesu wytwarzany jest też kondensat, czyli skroplona para wodna. Jest ona usuwana z komory przed suszeniem wsadu. Kondensat może być gromadzony w drugim z budowanych w autoklaw zbiorników lub może być usuwany bezpośrednio do kanalizacji.

 

Odradzamy kupowanie autoklawów, które posiadają jeden zbiornik, który zarówno jest źródłem wody do sterylizacji jak również rezerwuarem dla kondensatu. Wielokrotne wykorzystanie tej samej wody nie wpływa korzystnie na pracę podzespołów autoklawu.

 

Pompa próżniowa lub kompresor

Urządzenia te odpowiedzialne są za regulację gazową w komorze. Wspomagają usuwanie powietrza z komory autoklawu przed procesem sterylizacji oraz usuwanie kondensatu po skończonym procesie sterylizacji.

 

Elementy sterujące

W nowoczesnych autoklawach znajduje się najczęściej mały komputer zarządzający pracą wszystkich podzespołów. Oczywiście połączony jest, on również z wieloma czujnikami temperatury, ciśnienia, przepływu rozsianymi w wielu strategicznych miejscach urządzeń.

Komputer odpowiedzialny jest również za sam przebieg procesu sterylizacji oraz obsługę interfejsu na styku człowiek-maszyna.

 

Obudowa

Element integrujący oraz chroniący wszystkie podzespoły autoklawu. Obudowa powinna być dobrze zabezpieczona przed wpływem wilgoci. Powinna zapewniać dobrą wentylację wszystkich podzespołów autoklawu. Nie baz znaczenia są też jej walory estetyczne.

 

Jak widzicie, autoklaw, to dość złożone urządzenie składające się z wielu podzespołów często pracujących w bardzo ostrych reżimach technicznych. Niska jakość oznacza zazwyczaj krótki okres użytkowania.

 

B. Proces sterylizacji

 

Próżnia wstępna

W autoklawach czynnikiem sterylizującym jest nasycona para wodna. Jest ona znakomitym nośnikiem temperatury, która ma za zadanie niszczyć drobnoustroje znajdujące się np. na narzędziach używanych w kosmetologii.

 

Jednak, aby para nasycona mogła dotrzeć do wszystkich zakamarków narzędzi (połączenia śrubowe, zawiasy itp.) konieczne jest bardzo dokładne usunięcie z komory sterylizacyjnej powietrza, które jest dobrym izolatorem termicznym.

Proces opróżniania komory może odbywać się poprzez wielokrotne wstrzykiwanie pary nasyconej do komory, która bardzo skutecznie, stopniowo wypiera powietrze nawet z najdrobniejszych szczelin. Taka metoda jest stosowana np. w autoklawach STATIM, które wykorzystywane są w chirurgicznych zabiegach okulistycznych, w których wymagany jest najwyższy poziom dekontaminacji narzędzi.

Inną metodą jest wykorzystanie pompy próżniowej, która równie skutecznie usuwa powietrze z komory autoklawu przygotowując ją do wstrzyknięcia pary nasyconej.

 

Temperatura

Po osiągnięciu zadowalających parametrów próżni wstępnej następuje podgrzanie komory do temperatury, najczęściej 134 oC.  Jest, to poziom temperatury zapisany w normach jako wymagany. Można również stosować temperaturę obniżoną 121 oC, np. do sterylizacji gumy i tworzyw, ale ma to bezpośredni wpływ na wydłużenie czasu ekspozycji, o którym później.

 

Ciśnienie

Mam próżnię wstępną. Mamy odpowiednią temperaturę. Potrzebne jest jeszcze ciśnienie. Najczęściej jest to 2,1 bara. Parametry osiągane w komorze powinny być zwizualizowane na wyświetlaczu autoklawu oraz zapisywane w rejestratorze cykli.

 

Ekspozycja

Jest, to moment kiedy wszystkie krytyczne dla procesu sterylizacji parametry zostają ostatecznie osiągnięte. Autoklaw usunął powietrze z komory. Temperatura i ciśnienie osiągnęły minimalne wymagane poziomy. Rozpoczyna się proces właściwej sterylizacji, czyli ekspozycji. Trwa on dla 134 oC minimalnie 3,5 min.  Czas ten może zostać wydłużony, ale nie może być krótszy. Podobnie jest z temperaturą, która musi mieścić się w zakresie 134-137 oC.

 

Suszenie

Koniec ekspozycji oznacza rozpoczęcie procesu suszenia. Na wstępie usuwana jest z komory para, która wcześniej dzielnie zwalczała drobnoustroje. Może się, to obywać za pomocą pompy próżniowej lub kompresora. Czas trwania suszenia jest różny dla różnych urządzeń.

 

Pamiętajcie, że wsady opakowane w np. torebki papierowo-foliowe muszą być po wyjęciu z autoklawu suche. Mogą posiadać drobne krople wody, które powinny jednak zniknąć w kilka minut.

 

C. Podsumowanie

Autoklaw, to dość złożenie urządzenie, w którym zachodzą skomplikowane procesy termodynamiczne. Wiele podzespołów autoklawów pracuje pod skrajnymi obciążeniami i w ciągle zmieniających się warunkach. Dla tego tak ważne jest, aby były one wykonany z możliwie najlepszych jakościowo materiałów.

Czy warto zatem oszczędzać kupując tanio, czy lepiej dołożyć i kupić drożej. Spróbujemy odpowiedzieć na te pytania w dalszej części naszego bloga.

© 2017 Medbit.PL Sp. z o.o. / All rights reserved

Proces opróżniania komory może odbywać się poprzez wielokrotne wstrzykiwanie pary nasyconej do komory, która bardzo skutecznie, stopniowo wypiera powietrze nawet z najdrobniejszych szczelin. Taka metoda jest stosowana np. w autoklawach STATIM, które wykorzystywane są w chirurgicznych zabiegach okulistycznych, w których wymagany jest najwyższy poziom dekontaminacji narzędzi.

Inną metodą jest wykorzystanie pompy próżniowej, która równie skutecznie usuwa powietrze z komory autoklawu przygotowując ją do wstrzyknięcia pary nasyconej.

 

Temperatura

Po osiągnięciu zadowalających parametrów próżni wstępnej następuje podgrzanie komory do temperatury, najczęściej 134 oC.  Jest, to poziom temperatury zapisany w normach jako wymagany. Można również stosować temperaturę obniżoną 121 oC, np. do sterylizacji gumy i tworzyw, ale ma to bezpośredni wpływ na wydłużenie czasu ekspozycji, o którym później.

 

Ciśnienie

Mam próżnię wstępną. Mamy odpowiednią temperaturę. Potrzebne jest jeszcze ciśnienie. Najczęściej jest to 2,1 bara. Parametry osiągane w komorze powinny być zwizualizowane na wyświetlaczu autoklawu oraz zapisywane w rejestratorze cykli.

 

Ekspozycja

Jest, to moment kiedy wszystkie krytyczne dla procesu sterylizacji parametry zostają ostatecznie osiągnięte. Autoklaw usunął powietrze z komory. Temperatura i ciśnienie osiągnęły minimalne wymagane poziomy. Rozpoczyna się proces właściwej sterylizacji, czyli ekspozycji. Trwa on dla 134 oC minimalnie 3,5 min.  Czas ten może zostać wydłużony, ale nie może być krótszy. Podobnie jest z temperaturą, która musi mieścić się w zakresie 134-137 oC.

 

Suszenie

Koniec ekspozycji oznacza rozpoczęcie procesu suszenia. Na wstępie usuwana jest z komory para, która wcześniej dzielnie zwalczała drobnoustroje. Może się, to obywać za pomocą pompy próżniowej lub kompresora. Czas trwania suszenia jest różny dla różnych urządzeń.

 

Pamiętajcie, że wsady opakowane w np. torebki papierowo-foliowe muszą być po wyjęciu z autoklawu suche. Mogą posiadać drobne krople wody, które powinny jednak zniknąć w kilka minut.

 

C. Podsumowanie

Autoklaw, to dość złożenie urządzenie, w którym zachodzą skomplikowane procesy termodynamiczne. Wiele podzespołów autoklawów pracuje pod skrajnymi obciążeniami i w ciągle zmieniających się warunkach. Dla tego tak ważne jest, aby były one wykonany z możliwie najlepszych jakościowo materiałów.

 

Czy warto zatem oszczędzać kupując tanio, czy lepiej dołożyć i kupić drożej. Spróbujemy odpowiedzieć na te pytania w dalszej części naszego bloga.

Po co mi autoklaw w gabinecie kosmetycznym?

 

Często musimy odpowiadać na tak banalne pytania podczas rozmów z właścicielkami gabinetów kosmetycznych. Najprościej jest odpowiedzieć: Ponieważ wymagają tego przepisy dotyczące warunków prowadzenie tego typu praktyki. Jednak naszym zdaniem, to zdecydowanie za mało. Ważne jest uświadomienie sobie skali ryzyka zakażeń w gabinecie kosmetycznym.

 

Już w drugim wieku naszej ery grecki lekarz o imieniu Galen (na zdjęciu poniżej), który praktykował medycynę w Rzymie zaczął gotować instrumenty medyczne wykorzystywane w zabiegach na rannych gladiatorach. Zauważył i opisał w swoich dziełach, że dzięki temu znacząco wzrasta przeżywalność pacjentów.